media Rosja

Media Rosja. Nowe zagrożenia propagandowe. Projekt Fundacji Wolność i Demokracji, międzynarodowa konferencja naukowa.

Media Rosja. Nowe zagrożenia propagandowe

Fundacja Wolność i Demokracja oraz Instytut Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie byli organizatorami międzynarodowej konferencji w dniu 4 października br. w auli Jana Pawła II Kampusu Dewajtis UKSW. Projekt zrealizowano w ramach konkursu Dyplomacja Publiczna 2017 Ministerstwa Spraw Zagranicznych pod medialnym patronatem Telewizji Biełsat i Programu III Polskiego Radia. Dotyczył współczesnych problemów związanych z propagandą medialną Rosji.

Prelegenci

W konferencji wzięli udział m.in. b. minister spraw zagranicznych Anna Fotyga (wystąpienie online), red. Agnieszka Romaszewska, dyrektor TV Biełsat, red. Wiktor Świetlik, dyrektor Programu III PR, oraz zaproszeni dziennikarze z 6 krajów: Białorusi, Estonii, Gruzji, Litwy Rosji i Ukrainy. W ramach przedsięwzięcia przygotowano m.in. 4 analizy eksperckie – dr Magdaleny Butkiewicz, dr. Piotra Łuczuka, dr. hab. Piotra Drzewieckiego, prof. UKSW i dr. hab. Grzegorza Łęcickiego, prof. UKSW. Są one dostępne na stronie http://wid.org.pl/?s=wojna+propagandowa

Media Rosja. Opinie medioznawców

Konferencję podzielono na dwie główne debaty, poprzedzone wystąpieniem online p. minister Anny Fotygi oraz dwoma referatami dr Magdaleny Butkiewicz nt. współczesnego obrazu Rosji i Rosjan oraz dr. Piotra Łuczuka nt. współczesnej cyberwojny. Pierwsza debata dotyczyła rosyjskiej wojny dezinformacyjnej i propagandowej. Wzięli w niej udział dr hab. Grzegorz Łęcicki, prof. UKSW, red. Wiktor Świetlik, red. Wacław Radziwinowicz z „Gazety Wyborczej”, białoruski medioznawca Pauluk Bykouski oraz moderator dr hab. Piotr Drzewiecki, prof. UKSW. Dyskusja toczyła się wokół współczesnego pojęcia wojny, informacji, prawdy oraz możliwości przeciwdziałania zagrożeniom na gruncie edukacji medialnej i dziennikarskiej.

Media Rosja. Praktyka dziennikarska

Drugą debatę, poprzedzoną wystąpieniami dziennikarzy Biełsatu, red. Antoniego Radczenki i Siarheia Pieliasy, poświęcono wyzwaniom unijnej komunikacji strategicznej w kontekście nowych zagrożeń propagandowych. Poprowadziła ją red. Agnieszka Romaszewska, a udział wzięli dr Adam Lelonek z Centrum Analiz Propagandy i Dezinformacji, red. Jerzy Haszczyński z „Rzeczpospolitej”, białoruski politolog Aleksander Klaskouski, Alexandra Yatsyk z Uniwersytetu w Tartu, analitycy Givi Gigitashvili oraz Natalia Zubar. Podnoszono kwestię możliwości strategicznego przeciwdziałania zagrożeniom propagandowych ze strony Rosji, zauważając, że wysiłki krajów europejskich są dalece niewystarczające zarówno pod względem finansowym, jak i zaangażowania instytucji medialnych, społecznych i państwowych.

Media Rosja. Autorski komentarz


Jak my zaczniemy mówić o Rosji, to my się zadniemy. Każdy powie po pięć przykładów, kiedy Rosja nam zrobiła krzywdę. A ja przede wszystkim chciałbym, żebyśmy się skupili na pojęciach, języku, mediach i bardzo prostych kompetencjach.

Język

Po pierwsze musimy na nowo defniować pojęcia. Tak, jak one były defniowane kiedyś. Nie bawmy się w neologizmy, w hybrydy. U nas w środowiskach akademickich mówimy zamiast student – „interesariusz wewnętrzny”, czyli ktoś, kto jest naszym klientem. Podobnie jest w szpitalach. Zmienia się pewien język, w którym zaczynamy się obracać. I to jest pierwsza płaszczyzna dziejącej się „wojny” w języku, która to sprawia, że prawdziwe problemy nabierają innego charakteru. Wojna to wojna, kiedy państwo napada zbrojnie na inne państwo. Informacja to informacja, kiedy jest to przekaz zbliżający się do ustalenia prawdy. Prawda to prawda, zgodność przekazu z rzeczywistością.

Media i dziennikarstwo

Druga rzecz – siła jest w nas. Jeśli będziemy odpowiadać pięknym za nadobne, czyli propagandą na propagandę, akcją na reakcję, Poland Today zamiast Russia Today, czy Belarus Today contra Russia Today, to będzie to zwalczanie się dwóch propagand przez siebie. Odpowiedzią jest informowanie, staranie się o standard dziennikarstwa i o to, co jest w tym zawodzie najpiękniejszego, czyli poszukiwanie. Także o to, że nie jest to praca dla pieniędzy, bo nam płaci ktoś za public relations formułowanie dobrych komunikatów na potrzeby kogokolwiek my chcemy, tylko że jest to pewna służba ludzkości i krajowi. I może to górnolotne, ale w tym jest sens działania w tym obszarze.

Edukacja czytelnicza, edukacja rosyjska

Po trzecie doszliśmy do pewnego podstawowego spostrzeżenia. Nie czytamy książek. Tekstów drukowanych. To, co się dzieje w komunikacji online, jest zbyt szybkie, żeby dokonać aktu refleksji. Kiedy bierzemy coś – książkę, obcujemy z lekturą, to ona tworzy w nas jakąś wiedzę, obraz, wyobrażenie. My tych Rosjan nie znamy bardzo często. Dostojewskiego, Bułhakowa. My wiemy, że Rosjanie to, a tamto, z dowcipów albo śmiesznych memów. Nie znamy też samych siebie, przez co nie potrafmy tej relacji z Rosją osadzić w kulturze.

Kompetencje medialne, edukacja medialna

Po czwarte, kwestia otwartości na człowieka. Jednym z takich – cieszę się, że mogę tak powiedzieć – Kolegów, jest Pan Profesor Alexander Fedorov. Jest to drugie (nie trzecie) nazwisko w edukacji medialnej na świecie pod względem cytowalności publikacji. Jest Rosjaninem. Czytam go, bo sporo wydaje także w języku angielskim. Całe swoje życie zaangażował w poprawianie kompetencji medialnych Rosjan. Co mu idzie z różnym skutkiem, ale pisze otwarcie o tych problemach. Czyli nie jest tak, że w medialnej Rosji wszystko zło. Są tam ludzie, którzy mają poczucie obywatelskości i chcą się tym podzielić.

To wydaje się prosty przepis na to, co zrobić by temat „Rosyjska wojna dezinformacyjna i propagandowa” był nieaktualny. Żeby nie dochodziło do zjawisk propagandowych, dezinformacyjnych w takiej skali, o jakiej mówimy i w jakiej zaczęliśmy się niepokoić.

Ilustracja: 2017, Fundacja Wolność i Demokracja (c) Dozwolony użytek

Autor

Piotr Drzewiecki

Dziennikarz, medioznawca, prof. UKSW