format telewizyjny

Format telewizji w Polsce. Polski format telewizyjny to m.in. takie programy jak Sonda, Pegaz, Teleranek. Ale też bardzo popularny serial M jak miłość, Europa da się lubić, Kocham Cię, Polsko! Stare audycje w nowych czasach plus te zupełnie nowe. Jak sobie dają radę te najstarsze?

Format telewizyjny

Kiedy powstawały w/w programy w Polsce nie było jeszcze mowy o formatowaniu telewizyjnym. Zwłaszcza w okresie PRL (1945-1989). Ale trudno też mówić o powszechności tej koncepcji w globalnym systemie medialnym. Dominowało tradycyjne pojmowanie radia i telewizji. Autor zgłaszał pomysł swoim przełożonym. Program wchodził na antenę. Zyskiwał popularność lub został odrzucany. Media audiowizualne były budowane wokół osobowości medialnych, zgodnie z wyczuciem gustów społecznych przez nadawców (czytaj prezesów radia i telewizji), w ciągłej niepewności audytoriów.

Potrzeby audytorium

Formatowanie radiowe i telewizyjne odwróciło ten proces. Najpierw badano potrzeby audytorium, potem konstruowano program, analizowano odbiór pilotażowych odcinków, tworzono opracowania szczegółowo opisujące detale nagrania tzw. biblie, ewentualnie dopuszczano do emisji całość. Dociekano kto i dlaczego ogląda, jaka to grupa docelowa, jakie potencjalne korzyści z oglądalności (czytaj reklam) rodzą się z tego tytułu dla stacji. Ta myśl upowszechniła się w Polsce dopiero po 2000 r.

Sonda, Pegaz, Teleranek

Sonda to legendarny program popularnonaukowy zbudowany na osobowościach prowadzących Zdzisława Kamińskiego i Andrzeja Kurka, tragicznie zmarłych w wypadku w 1989 r., emitowany w l. 1977-1990. Lata emisji programu kulturalnego Pegaz to 1959-2004 i krótko eksperymentalnie w 2009 r. Teleranek jako program edukacyjny dla dzieci wyświetlano w l. 1972–2009.

Współczesny (od 2016 r.) powrót do tych audycji może okazać się sukcesem, czego należy życzyć nadawcom TVP. Jednak trudno nie dostrzegać przewidywalnych problemów. Oparcie na sentymentalizmie nadawczym (czytaj tak było kiedyś i było przecież oglądane), bez uwzględniania filozofii formatowania medialnego może okazać się porażką oglądalności i zmarnowaniem środków finansowych na produkcję. Jeśli władze TVP wzięły jednak pod uwagę badania audytorium przy współczesnym projektowaniu tych programów, jest szansa powodzenia. Gdyby tak było, to należy się cieszyć z powrotu  do – nazwijmy to – „polskiej myśli medioznawczej” (określenie Małgorzaty Wójcik, edukatorki medialnej, dawniej pracującej w Fundacji Nowe Media). I rzeczywiście byłaby to dobra zmiana w telewizji.

Audytorium zweryfikuje te starania (czytaj Ty, ja i nasze piloty). I zweryfikowało. Nowa Sonda okazała się sukcesem, dzięki charyzmie dr. Tomasza Rożka (1976-), polskiego fizyka i dziennikarza naukowego. Gratulacje!

Ilustracja: 2017, TVP (c) Dozwolony użytek

Autor

Piotr Drzewiecki

Dziennikarz, medioznawca, prof. UKSW