dziennikarstwo czy warto

Dziennikarstwo czy warto. Przecież bardzo niewielu studentów dziennikarstwa podejmuje pracę w zawodzie. Z moich obserwacji to ok. 5 – 10 osób z ok. 60 studiujących na roku. Czy warto studiować dziennikarstwo, jeśli już od początku nie chce być się dziennikarzem? Co innego można robić po tych studiach? Jak pomóc swojemu dziecku, uczniowi, kiedy deklaruje chęć podjęcia nauki na powyższym kierunku?

Zainteresowania i portfolio. Równie ważne

Blisko połowa moich studentów – a prowadziłem kilka lat temu ćwiczenia ze Wstępu do Dziennikarstwa dla 1. roku studiów kierunkowych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie –  miała już za sobą zawodową inicjację. Większość zaczynała w szkolnych, lokalnych czy parafialnych gazetach. Niektórzy zdążyli zaistnieć w prasie krajowej, profesjonalnych rozgłośniach radiowych i stacjach telewizyjnych. Szczycili się bogatym portfolio. Ich zainteresowania oscylowały wokół szeroko rozumianej kultury (film, teatr, książki, muzyka). Sporo osób interesowało się także sportem. Nie wszyscy chcieli być jednak dziennikarzami. Z prostej ankiety: dlaczego te studia? wynikało, że większość wybrała dziennikarstwo myśląc o swojej karierze medialnej w nieco szerszym aspekcie. Widzą się głównie w reklamie i public relations, a najmniej w prasie. Internet i social media jeszcze zwiększyły te możliwości.

Dziennikarstwo. Zalety i wady zawodu

Z jednej strony to dobrze. Te studia tworzą furtkę, nie zawężają tylko do dziennikarstwa. Dają możliwość rozwoju własnych zdolności komunikacyjnych, przygotowują do szeroko rozumianej pracy z informacją. Choćby tylko w czasie tych studiów: warto spróbować być dziennikarzem. Zalety: nienormowany czas pracy dla tych, którzy nie lubią za biurkiem. Kontakt z ludźmi, często znanymi, ciekawymi. Pozycja społeczna, bycie kimś ważnym. Przygoda, bycie tam, gdzie inni być nie mogą. Dla ciężko pracujących na pewno pieniądze i kariera, jak w każdej pracy.

Niestety są też wady. Kłopoty ze stałym zatrudnieniem – dominuje umowa o dzieło na początku, dużo biegania i czytania. Niektórych naszych tekstów nikt nie opublikuje. Czasem zaciera się granica między czasem wolnym a pracą, obowiązkiem a przyjemnością, życiem prywatnym a zawodowym.

Nurty współczesnego dziennikarstwa

Co zatem robić? Nie idealizować i nie dogmatyzować dziennikarstwa – to jeden z wielu zawodów, który mogę uprawiać po tych studiach. Nie popadać również w brutalny realizm i sceptycyzm – ciężki, ale wciąż piękny zawód. Praca w znacznej mierze społeczna, ale bez przesady, można się utrzymać i to godnie. Może i dziennikarstwo przyszłości będzie w znacznej mierze pracą non-profit, dla idei, dla dobra lokalnej społeczności. Uprawiane jako zawód dodatkowy lub amatorsko. Ale jednocześnie będzie rozwijał się nurt żurnalistyki, mocno powiązany z rynkiem mediów branżowych, wymagający ścisłej specjalizacji. Stąd bardzo ważne są zainteresowania, w miarę wąskie, w dziennikarstwie – podstawa, źródło satysfakcji i zysku. Trzeba być ekspertem w jakiejś dziedzinie. Ale dostrzegam też nowy nurt powrotu do źródeł. Śmiałe przywracanie dziennikarstwu jego należytej pozycji w ramach rynku mediów i studiów. Więcej dziennikarstwa w dziennikarstwie! Podstawowa służba informacyjna dla kraju i świata. W starszych rocznikach studentów to zaczyna się budzić. Ta niezwykła odpowiedzialność. Dlatego nikt z nas nigdy nie narzekał na młodzież. Wręcz przeciwnie, jesteście ważni, jesteście mądrzy, jesteście nam potrzebni jako społeczeństwu.

Ciekawość człowieka i świata

Co robić? Podchodzić lekko. Po studiach dziennikarskich ma się wrażenie, że trzeba zostać dziennikarzem. Stąd raczej najlepsi w tym zawodzie, to ci, którzy studiów kierunkowych nie skończyli lub kończyli zupełnie co innego – dajmy na to technologię drewna. Dziennikarzem zostaje się wtedy, kiedy coś kogoś zainteresuje i chce o tym opowiadać innym przez media. Tak jak mój szkolny Kolega Maciej Rock (LO im. K. I. Gałczyńskiego w Otwocku, prezenter Polsatu, dawniej dziennikarz Tok FM), który powtarzał często: jeśli coś nie daje mi satysfakcji, zmieniam zajęcie. Spotkaliśmy się późną jesienią ub. r., był u nas na UKSW, poprowadził warsztaty. Nadal jest pełen pasji do człowieka i świata. On jest ciekawy. To też prosta rada dla studentów 1. roku i zdających obecnie na dziennikarstwo: spróbuj tego zawodu i bądź ciekawy drugiego człowieka i świata w całym wymiarze, a nawet tym, który przekracza nasze pojmowanie. Jeśli ci się nie spodoba, nic się nie stało, ale spróbuj jak najszybciej, najlepiej od teraz.

dziennikarstwo czy warto
Dziennikarstwo to ciekawość. Człowieka i świata. Stawianie pytań o granice i sens wszystkiego

Dlaczego i o czym? Sens dziennikarstwa

Na początku tej drogi pojawiają się fundamentalne pytania: (1) dlaczego dziennikarze piszą? i (2) i o czym? Piszą w znaczeniu szerokim, publikują, nagrywają, tworzą przekazy internetowe, komunikują. Piszą, bo chcą zarobić – to też – ale nie tylko, a na pewno nie przede wszystkim. Dziennikarz stara się być człowiekiem opiniotwóczym. Pisze o tym, co uważa za godne uwagi, rekomenduje coś, traktuje o tym, co ważne. Pełni zatem rolę przewodnika po świecie pełnym informacji. Pisze zaś o tym, o czym chce przeczytać jego odbiorca, a przynajmniej zakłada, że to go właśnie interesuje.

Odbiorca również chce go traktować jako biegłego znawcę współczesnej infosfery. Dziennikarz pisze o tym, (a) co bliskie odbiorcy w odróżnieniu od tego, co odległe (wyjątek: tematy egzotyczne). O tym, (b) co konfliktowe, bo zgoda jawi się czytelnikom jako coś powszechnego, normalnego i pozbawionego dramaturgii. O tym, co (c) wesołe, a nie śmiertelnie poważne itd. To oczywiście schemat, ale pokazuje, w którą stronę dziennikarze przywykli zmierzać. Dobitnie ilustrują to tabloidy epatujące sensacją, seksem i skandalem. Z badań marketingowych wynika jednak, że tego chce odbiorca. Może jest zbyt leniwy i za mało świadomy, by protestować. Trudno powiedzieć. Nie potępiajmy jednak w czambuł tabloidów: uczą opisu świata w sposób obrazowy, podchodzenia do wydarzeń z dystansem i uśmiechem. Jeśli czytelnik i dziennikarz mają świadomość umowy, że świat tabloidowy jest pewną karykaturą świata realnego, to ok. Gorzej jeśli czytelnik uważa, że medialny obraz świata jest światem takim właśnie.

Nowe obszary i granice dziennikarstwa

W dziennikarstwie warto szukać nowych obszarów zainteresowań, nie eksploatując zbytnio nurtu seksualno-skandalizującego, co czynią tabloidy. Tu obserwujemy ciągłe przesuwanie granicy – transgresję. Normę opisuje się przez ustalenie jej obrzeży ukazując anormalność. A granica normy jest płynna i ciągle przesuwana w kierunku nieokreślonego ekstremum. Czytelnika trzeba i warto czymś zaciekawić, a nie tylko schlebiać jego gustom. Rozwija się dziennikarstwo idei: społeczne, zaangażowane w globalne problemy: pokój, głód, cierpienie itp. Religia to również wyzwanie dla dziennikarstwa i źródło tematów, może nieco odważniej i prowokacyjnie ujętych np. Kto napisze nowe dziesięć przykazań? W co wierzą niewierzący? Dowodem popularności tematyki religijnej są publikacje w renomowanych tygodnikach świata (zob. tygodnik „Forum”, który często zamieszcza przedruki i tłumaczenia wybranych artykułów na podobne tematy). Może to właśnie kręci odbiorcę? To coś więcej?

dziennikarstwo czy warto
Obrazowe opowiadanie, wyjaśnianie i rozumienie świata. Dziennikarstwo rozpoczyna się co najmniej od Homera (Grecja, VIII wiek p.n.e)

Oczekiwania społeczne od dziennikarzy

Od dziennikarza ludzie oczekują czegoś więcej. Dziennikarz nie zawsze jest tego świadomy. Często wydaje mu się, że dostarcza jedynie pewien rodzaj produktu analogicznie do piekarza, który piecze chleb, szewca szyjącego buty itd. Ludzie chcą widzieć w dziennikarzu mediatora łagodzącego spory, adwokata broniącego najsłabszych czy tropiciela niewygodnych i aferalnych prawd. Dziennikarz nie zawsze czuje się na siłach i stąd te wszystkie złe wypowiedzi zarzucające mu nierzetelność, a niekiedy niemoralność życia osobistego. Dziennikarz, który traktuje swoją pracę jako coś więcej niż zawód, dostrzega w dziennikarstwie wymiar misji. Ale, jak wiemy, misja oznacza posłannictwo, tzn. ktoś kogoś posyła. Nie sposób powołać się samemu do takiej działalności. Szukanie misji to wsłuchiwanie się w głos własnego wnętrza, głos potrzeb społecznych czy głos Boga, który wyraża się w wydarzeniach, przypadkach, spotkanych ludziach i własnych perypetiach (teolog powie: w znakach czasu). Jeżeli niczego się nie słyszy, należy na ten głos czekać porzucając pióro i maszynę do pisania – czytaj współcześnie: laptop.

Dziennikarstwo bez misji zamienia się w informacyjną prostytucję. Misja to imperatyw kategoryczny taki, o jakim mówił śp. red. Waldemar Milewicz. On musiał tam jechać, zobaczyć, opisać. To był jego imperatyw, dość heroiczny. Ty możesz mieć inny, ale za to własny. Zaczynasz misję dziennikarską wtedy, kiedy swoją profesję traktujesz jako coś więcej niż tylko profesję.

dziennikarstwo czy warto
Studium własne, wątpliwości. Niedowierzanie i znowu studium, i spotykanie człowieka. Tym jest dziennikarstwo. Poszukiwaniem, studiowaniem, spotykaniem, wątpliwością i celem

Przepis na dziennikarstwo

Misja nie jest jakimś tam idealizmem. To praktyczny przepis na dziennikarski sukces, inspiracja, stawanie się kimś ważnym, potrzebnym, szanowanym. To szukanie głębi wydarzeń i ludzi. Twórczy projekt społeczny i kulturowy. Bolesne dochodzenie do istoty rzeczy, do PRAWDY, do której dążenie dziennikarstwo przyjmowało jako swój cel i proszę nie zmieniajmy tego, mimo współczesnych tendencji. To jednocześnie rozwiązanie godzące komercję i wartości – bo wiarygodność i wielkość moralna bez upudrowanej sztuczności zawsze budziła podziw: środowiska żurnalistów i czytelników. Ikoną takiej postawy jest wspominany śp. red. Milewicz. Propozycją takiego traktowania dziennikarstwa jest również „Dogma” Marka Millera, której lekturę gorąco polecam, każdemu kto chce zacząć bycie dziennikarzem. Do zobaczenia na studiach dziennikarskich na UKSW. Wszelkiego powodzenia. Bądźcie zawsze głodni, bądźcie zawsze głupi, jak mawiał Steve Jobs.

Ilustracje:
Photographe Paris, Photographe Paris France par Gokhan Altintas, Flickr CC BY-NC-ND 2.0
Diana Kelly, walt disney world. Flickr CC BY 2.0
.shyam. Wedding: Sharmi & Keith, Flickr CC BY-SA 2.0
E.W. Scripps School of Journalism, #hsjw14, Flickr CC BY-SA 2.0

Autor

Piotr Drzewiecki

Dziennikarz, medioznawca, prof. UKSW