Sesja zimowa

Czy sesja jest trudna? Jak co roku tak i w tym sesja zimowa już trwa na naszych zajęciach. Uczymy się wspólnie, cieszymy się wiedzą.

Sesja to święto

Nie wiem, jak u Państwa, ale u nas sesja zimowa to święto. Zaczynamy wcześniej, by mieć więcej czasu na własne prezentacje i kreatywność. Na kolokwium z dziennikarstwa popularno-naukowego i technik kreatywnych studenci wybierają dyscyplinę naukową (dominuje dietetyka, filmoznawstwo, historia, ale też np. inżynieria lądowa), prezentują obecne w mass mediach i social mediach przykłady popularyzacji, a potem animują wspólną dyskusję lub dydaktyczną zabawę (quiz, gra dydaktyczna). Na wykładzie monograficznym Chrześcijańska edukacja medialna szukają możliwości tworzenia programów radiowych i telewizyjnych lub kampanii społecznych związanych z religią. Jeden z nich będzie realizowany w Radio UKSW, drugi prawdopodobnie w TVP, o czym dowiemy się za tydzień. Na seminarium prawie wszyscy mają już tematy prac, wybieramy określone grupy odbiorców lub profesjonalistów medialnych i zastanawiamy się, jak je badać metodami jakościowymi.

Wiedza w praktyce

Dydaktyka jest piękna i twórcza, kiedy jest wspólna. Kiedy opiera się na aktywizacji medialnej, co nie jest tylko dla przedszkolaków, ale dla studentów dziennikarstwa właśnie. To wiedza w działaniu. Dlatego od lat sesja dla mnie – mam nadzieję, że myślicie podobnie – festiwal zaliczeń. Stąd okolicznościowy szampan.

Ilustracja: William Warby, Champaigne, Flickr CC BY 2.0

Autor

Piotr Drzewiecki

Dziennikarz, medioznawca, prof. UKSW