Iron Majdan

Iron Majdan, czyli jak czelendżować świat

Iron Majdan to przygody Radosława Majdana i Małgorzaty Rozenek-Majdan w TVN. Wesoły program, oparty na oryginalnej komunikacji między głównymi bohaterami, którzy zmagają się z różnymi wyzwaniami. I potwornie droga produkcja.

Od Azji Express do Iron Majdan

Zasłynęli w pierwszej edycji Azji Express TVN w 2016 roku. Sposób ich komunikacji, nieporadność w sytuacjach, łamany angielski, i to że w końcu wychodzili na swoje. Widzowie chętnie zobaczyli w nich samych siebie, choć to zupełnie inny świat i sposób życia. Może dlatego, że każdy z nas w jakimś stopniu jest nieporadny i niegramotny. W takich momentach nie trudno o nerwy. Producenci postanowili wykorzystać potencjał humoru tej pary i zaproponować jej własny program.

Przy okazji słowa gramotny. To moje ulubione tłumaczenie kompetencji medialnej, media literacy. W języku słowackim jest to mediálna gramotnosť. Słowacy mają Centrum Mediálnej Gramotnosti na Uniwersytecie św. Cyryla i Metodego w Trnavie.

Czelendżować świat

Program jest wesoły ze względu na język, którym pośługuje się para. Jest specyficzny. Pełen polonizmów w komunikacji po angielsku i elementów korpomowy, czyli języka korporacji i mediów. To, plus wspomniana niegramotność, czyni go zabawnym. Sama nazwa jest grą słów. Iron Maiden to jeden z najlepszych zespołów heavymetalowych w historii. Żelazna dziewica to nazwa narzędzia średniowiecznych tortur.

Droga produkcja

Dla TVN to spory wydatek. Podobno jest to milion za odcinek, a sama para otrzymuje za niego zaledwie 20 tys. zł. Dlaczego i co tyle kosztuje? W pierwszym odcinku para ma za zadanie wystąpić na zawodach wrestlingu (rodzaj zapasów połączonych z show), w drugim wziąć udział w ekspedycji naukowej na Islandii. Majdanowie dowiadują się na miejscu, na czym ma polegać ich zadanie. Koszta są wysokie nie ze względu na ekipę producencką i filmową, ale potrzebę wynajęcia specjalistów np. od wrestlingu czy opłacenie kosztów wyprawy do wulkanu Hekla na Islandii.

Format medialny

Można go zaliczyć do reality show, ale w tym gatunku mowa raczej o osobach niezwiązanych wcześniej z mediami głównego nurtu tzw. mainstreamem. Tutaj uczestnicy są rozpoznawalni, mają status celebrytów, stąd to raczej celebrity reality show. Z produkcji w Polsce można wymienić – jako pierwszą tego typu – Jestem, jaki jestem z Michałem Wiśniewskich z Ich troje (TVN, 2003-2004). Ze światowych Rodzinę Osbourne’ów (MTV, 2002-2004). Z programów opartych na perypetiach pary można wymienić, nieznanych w Polsce, Nowożeńców: Nick i Jessica (MTV, 2003-2005). Program niestety zakończył się rozwodem, czego nikomu nie życzymy.

Iron Majdan
Magdalena Szpunar, polska medioznawczyni, w 2016 roku opublikowała pracę na temat cyfrowego narcyzmu

Edukacja medialna i problem narcyzmu

Od Big Brothera (Holandia 1997-1999, TVN 2001-2002) żyjemy w kulturze reality show. Po czasach dominacji telewizji, dziś to Internet odpowiada za nasze obnażanie się i narcyzm. Narcyz to w mitologii greckiej niezwykłej urody młody mężczyzna, który zakochał się w sobie.

Z jednej strony bawi mnie ten program, z drugiej martwi. Bo mnie np. uczono, żeby skończyć studia, zająć się pracą i wykonywać ją w miarę sumiennie. A jeśli ktoś chcę być aktorem, to kończy szkołę aktorską, gra na scenie, a po grze w teatrze żyje własnym życiem. Pokolenie moich studentów dotrzega, że wystarczy wymyśleć jakiś medialny pomysł na siebie i zaistnieć w sieci. Bez szkoły, aktorskiej czy dziennikarskiej.

Dlatego kiedy słyszę o social mediach, to mam niesmak i drgawkę. Dały nam tak wiele, ale jednak w wielu dziedzinach zamieniły nasze życie społeczne, domowe, osobiste i intymne w spektakl medialny. Brr. Stąd dla mnie czelendżować świat oznacza dzisiaj, być dla świata w ukryciu, wykonywać swoją pracę i cieszyć się intymnością.

Ilustracja: Iron Majdan, 2018, Dozwolony użytek