dydaktyka mediów, edukacja medialna, dziennikarstwo

Dydaktyka mediów, edukacja medialna, dziennikarstwo

Dydaktyka mediów, edukacja medialna, dziennikarstwo – często wrzuca się do jednego worka trzy zupełnie różne, choć związane z mediami dyscypliny.

Pewnego razu rozmawiałem ze studentką II roku pedagogiki. Chce zostać nauczycielką. Powiedziałem, że studiuję edukację medialną w nadziei, że znajdziemy wspólny temat. Dodałem, że powinien to być przedmiot obowiązkowy, a nie ścieżka edukacyjna czy element innych przedmiotów. A ona na to: po co?! Przecież nie każdy chce zostać dziennikarzem. No pewnie, że nie.

Edukacja medialna, dydaktyka mediów i dziennikarstwo to nie jest to samo

Najprostsze rozróżnienie jest następujące: edukacja medialna – inaczej pedagogika mediów, co brzmi bardziej naukowo i jest poprawną nazwą tej dyscypliny – zajmuje się wychowaniem do korzystania ze środków społecznego przekazu. Nie tylko do ich odbioru, bo jak wiemy, współczesne tzw. nowe media wymagają od nas pewnego wysiłku, umiejętności wyszukiwania potrzebnych materiałów, nawigacji i interakcji. Dydaktyka medialna dotyczy z kolei nowoczesnych pomocy szkolnych i naukowych. Często myli się te dwie dziedziny, choć leżą w zasadzie blisko siebie i przecinają się jak dwa, mające wspólne elementy zbiory w matematyce. Dydaktyka, skoncentrowana na szkolnej technologii przekazywania wiedzy, nie zajmuje się jednak przygotowaniem do odbioru mediów masowych. Doskonalenie technik nauczania nie jest z kolei zadaniem edukacji medialnej. Ta polega na wychowywaniu do, dydaktyka na coraz lepszym wykorzystaniu mediów w edukacji. Te jednak błędne utożsamianie można jakoś usprawiedliwić. Czymś zupełnie innym jest natomiast dziennikarstwo. Na dziennikarstwie – tutaj rozumianym jako kierunek studiów – kształci się przyszłych twórców i nadawców medialnych. Już z tym prostym rozróżnieniem widać, że nie wszystko jedno, co ma w nazwie media czy dziennikarstwo.

Edukacja medialna

Edukacja medialna jest potrzebna każdemu, niezależnie od tego czy stoi za kamerą czy przed ekranem telewizora, czy pisze artykuły prasowe czy tylko oddaje się ich lekturze. Dotyczy każdego z nas, bo należy zakładać – tj. zakłada się przy nowym projekcie opłaty za abonament radiowo-telewizyjny – że każdy ma przynajmniej jeden odbiornik w domu. Dlaczego wychowywać do mediów? Bo stały się one niezbędnym elementem życia społecznego. Z nich czerpiemy większość informacji o świecie. W nich tkwi większość wytworzonej dotychczas wiedzy – mam tu na myśli głównie książki i Internet. Oferta programowa, wielość kanałów, setki tysięcy stron www – to wszystko wymaga chociaż prostego instruktażu, tzw. medialnej alfabetyzacji, tak jak była nią dotychczas nauka czytania i pisania. Wychowanie do mediów idzie nieco dalej niż prosta alfabetyzacja. Nie tylko udziela wskazówek jak połapać się w tej informacyjnej mnogości, ale uczy dojrzałej i aktywnej postawy. Bezkrytyczny, nieświadomy i przyjmujący wszystko, co media mu podają człowiek staje przed nimi bezbronny, przez co bardziej podatny na manipulację, wciskanie reklamowego kitu itp. negatywne oddziaływania.

dydaktyka mediów, edukacja medialna, dziennikarstwo
Zadziwiające, że w szkole prawie nikt nie uczy nas, jak się uczyć. Tym zajmuje się dydaktyka mediów. Jej elementy trzeba umieścić w szkolnych programach nauczania

Dydaktyka mediów

Dydaktyka medialna zmierza do tego, by uczenie takiej dajmy na to biologii czy matematyki nie odbywało się wyłącznie przy pomocy tradycyjnych środków: jak kreda, tablica, gabloty ornitologiczne czy zatopione w formalinie organizmy gadów. W czasach notebooków aż prosi się o prezentację multimedialne, projektory, filmy edukacyjne, podręczniki na CD-romach, nie mówiąc już o aplikacjach na smartfony i tablety. Na rynku pomocy szkolnych coraz więcej takich wydawnictw, co znacznie uatrakcyjnia proces przyswajania wiedzy. O ile oczywiście nauczymy – na zajęciach z edukacji medialnej – metod owocnego korzystania z tych podziwu godnych pomocy szkolnych. Osobnym problemem jest sprawa kosztów takich pomocy. Mało jest chyba klas – osobiście nie spotkałem – które mają na wyposażeniu rzutnik medialny. Mało jest nauczycieli posiadających i przyzwyczajonych do pracy z laptopem. Za to w wielu klasach możemy spotkać magnetowidy i odbiorniki telewizyjne, techniki na początku XXI wieku – trzeba przyznać – dość już przestarzałe.

Dziennikarstwo

Zostaje nam na koniec dziennikarstwo. W programach ministerialnych dla edukacji medialnej umieszcza się takie zagadnienia jak podstawy warsztatu dziennikarskiego czy gatunki dziennikarskie. To cześć programu kierunkowych studiów wyższych. I tutaj moje obawy są bliskie obawom wspomnianej na wstępie studentki pedagogiki. Po pierwsze jest pewien kłopot z samym studiowaniem dziennikarstwa. To trochę tak jakby przez pięć lat opowiadać o pływaniu, technikach, stylach, zachowaniu się pod wodą, czepkach pływackich, Otylii Jędrzejczak, po czym dopiero po ukończeniu stosownego dyplomu zabrać towarzystwo na basen albo lepiej wrzucić na głęboką wodę. Odsetek czynnych zawodowo absolwentów dziennikarstwa jest stosunkowo niewielki. Jak wspominam mój rocznik to jakbym nie liczył wychodzi mi ok. 10 proc. Lepiej radzą sobie w tym zawodzie osoby, które wybrały inny kierunek studiów albo nigdy niczego nie studiowały, a zwyczajnie potrzebowały pracy na wakacje.

Praktyki dziennikarskie

Przepis na dobre dziennikarstwo jest następujący: idź do redakcji, licz się z tym, że przez pierwsze dwa miesiące będziesz pracował prawie za darmo, zaangażuj się w zlecane ci tematy lub najlepiej miej własne pomysły, pisz dużo i jeszcze więcej. Może ci się uda zasmakować w tej pracy, może się w niej sprawdzisz, spotkasz doświadczone osoby, nawiążesz interesujące kontakty. Jeśli ci się nie spodoba – to jak radzi Maciek Rock, mój szkolny kolega i prezenter Polsatu, zmień zajęcie. I nic się nie stanie. Studia dziennikarskie, jeśli ktoś już je wybiera, można potraktować jako naukę o komunikowaniu społecznych i mediach. Dla potrzeb zawodu wystarczy tygodniowy kurs warsztatowy. Ale nic tak nie uczy dziennikarstwa jak bycie w redakcji, jak praktyka. I tu trzeba oddać honor kierunkom dziennikarskim: na szczęście studenci są wyganiani z uczelni na trzecim roku i zobowiązani pod karą oblania semestru do odbycia stosownych praktyk.

dydaktyka mediów, edukacja medialna, dziennikarstwo
Podstawą dziennikarstwa jest warsztat i praktyka. Ale to za mało. Trzeba mieć wiedzę z różnych dziedzin, od religii po ekonomię. Żeby zrozumieć świat

Wiedzieć coś więcej o świecie i człowieku

Na szczęście współczesne studia dziennikarskie to już zdecydowanie uczenie praktyki zawodowe. Ale potrzeba jeszcze znajomości danej tematyki, którą chcemy się zajmować. I tu nieodzwone są studia z nauk humanistycznych lub społecznych. Nie wystarczy podstawić komuś mikrofon pod usta, nauczyć się obsługi kamety telewizyjnej. Trzeba wiedzieć, o co pytać, otworzyć się na świat i ludzi. Więdzieć coś więcej o religii, która ciągle jest ważna dla ludzi, o historii, która nas ukształtowała, o polityce, o ekonomii. Właśnie tak podchodzimy do edukacji dziennikarskiej w IEMiD.

Dziennikarstwo w liceum

Ale to studenci. Co zrobić jednak z licealistami? Opowiadać im o wspomnianym wyżej pływaniu czy też nakłonić do samodzielnych skoków do wody, byle nie na głowę? Myślę, że zajęcia z edukacji medialnej powinny obejmować prezentację – a nie koniecznie zaraz warsztatowe przygotowanie – zawodów związanych z mediami. Ogólniak to moment życiowych decyzji, wyboru studiów i zawodu. Chciało by się powiedzieć na całe życie, ale dziś z konieczności dyktowanej przez rynek pracy, tych zawodów można i powinno się mieć wiele. Dziennikarstwo to specyficzne zajęcie. Zawód wolny o nienormowanym, innym niż w biurze, czasie pracy. Podróże, kontakty z VIP-ami, salony, wyjazdy – to jasna strona dziennikarstwa. Dłuższe nieobecności w domu, pisanie tekstów często po nocy, presja terminów (tzw. dead line’ów) – to strona nieco ciemniejsza. W pewnym momencie można zatracić różnicę między życiem prywatnym a obowiązkami, między przyjemnością i relaksem a koniecznością relacji nowego przedstawienia w teatrze. Dziennikarstwo to raczej pewien styl życia niż praca.

Dziennikarstwo w ramach edukacji medialnej w szkole

O tym wszystkim należy najpierw opowiedzieć młodzieży w szkole. Także, a może przede wszystkim o zarobkach. Słuchajcie, nieliczni dojdą do sławy, ale wiele z was musi liczyć się z faktem braku ubezpieczenia i etatu, wynagrodzeniem jedynie za to, co udało wam się opublikować. Furtką jest potraktowanie dziennikarstwa jako zawodu dodatkowego, przy okazji, dla dorobienia paruset złotych. Warto jednak jak najwcześniej samemu sprawdzić jak ktoś czuje się w tej medialnej wodzie. A może akurat jak ryba? Zanim zatem prawić o gatunkach prasowych warto uczulić młodych ludzi na blaski i cienie tej ciągle wspaniałej profesji. Przy okazji można zaprosić znaną lub mniej znaną osobę ze świata mediów. Nie tylko dziennikarzy, ale także prezenterów, copywriterów zajmujących się wymyślaniem haseł reklamowych czy pracowników agencji public relations. Dziennikarstwo w ramach edukacji medialnej w szkole? Tak, ale w formie prezentacji  perspektyw na studia i pracę zawodową. Prezentacji uczciwej, bez przesadnej egzaltacji mediami. Jeśli już mówić o gatunkach prasowych, to zacząć od fundamentalnych rozróżnień: fakt i komentarz, reporter i publicysta. To wszystko mieści się ciągle w prezentacji zawodowej, bowiem dziennikarstwo to nie jedna, ale wiele rozmaitych profesji.

dydaktyka mediów, edukacja medialna, dziennikarstwo
Dziennikarstwo – im wcześniej zaczniecie, tym szybciej przekonacie się, czy to zawód dla Was. Edukacja medialna jest z kolei ofertą dla każdego odbiorcy mediów. Pomaga nam poruszać się w świecie nadmiaru informacji i przekazów medialnych

Nie każdy uczeń uczęszczający na zajęcia z edukacji medialnej chce i zostanie dziennikarzem. I dobrze. Jest wielkim nieporozumieniem traktowanie tego przedmiotu jako warsztatów dziennikarskich. Nie oto tutaj chodzi. Mam nadzieję, że nie wszyscy studenci pedagogiki tak podchodzą do tego problemu jak moja rozmówczyni, z którą zgadzam się co do dziennikarstwa, ale nie w kwestii niezbędnej dla mnie edukacji medialnej.

Ilustracje:
WCN 24/7, Digital Journalism, Flickr CC BY-NC-ND 2.0
CollegeDegrees360, Learning, Flickr CC BY-SA 2.0
E.W. Scripps School of Journalism, #hsjw14, Flickr CC BY-SA 2.0