Rynek pracy

Rynek pracy? Inspirujemy do nieznanych zawodów

Rynek pracy w mediach się zmienia. Jak przygotować się na zawody jutra?

Jak się zmienia rynek pracy?

Przyuczanie do zadań

Tradycyjny model edukacji polegający na transmisji i przyswajaniu wiedzy nie odpowiada już współczesnemu obrazowi naszej cywilizacji. Zdobywanie i egzaminowanie z poznanych wiadomości było dostosowane do potrzeb społeczeństwa industrialnego. Wystarczyło nauczyć się określonej porcji encyklopedycznej wiedzy, poznać podstawowe zasady podejmowanego zawodu, żeby móc rozpocząć pracę.

Towarzyszyło temu przekonanie wzięte z behawioryzmu (psychologicznej doktryny przełomu XIX i XX w.), że należy w człowieku wykształcić określoną reakcję na bodźce. Człowiek był traktowany jako przedmiot działań edukacyjnych. Również masowa produkcja wymagała kształcenia ludzi na jej potrzeby, przyuczania do konkretnych zadań, do celów gotowych do realizacji. Do taśmy w hali fabrycznej.

Tworzenie nowych rynków

W społeczeństwie informacyjnym nie jesteśmy w stanie nauczyć się wszystkiego o świecie. Nie wiemy również, jakie zmiany dotyczące społeczeństwa i gospodarki nastąpią w najbliższej przyszłości. Dlatego nie możemy kształcić na potrzeby rynku pracy, ale dla tworzenia nowych rynków pracy, inspirowania do nieznanych zawodów, podejmowania nowych inicjatyw społecznych. Stąd też przemyślenia wymaga nasz model edukacji. Powinna to być edukacja generatywna, nastawiona na tworzenie, pobudzająca aktywność uczniów.

Edukacja do zawodów jutra

Narzędzia i kompetencje

Ten typ edukacji podkreśla podmiotowość człowieka jako poznającego i kreującego, konstruującego wiedzę, nie tyle poprzez indywidualne wysiłki, co poprzez zespołowe działania. Stąd współczesną filozofią edukacji stały się konstrukcjonizm i konektywizm. Uczeń nie jest masowym przedmiotem naszych działań edukacyjnych. Nie przygotowujemy go na gotowy i raz na zawsze dany świat, ale do podróży w nieznane. Powinniśmy wyposażyć go w odpowiednie narzędzia, umiejętności i kompetencje, tak żeby wiedział jak się zachować w nowej sytuacji. Wyposażyć go w kompas.

Praktyczne ćwiczenia

Powyższym przemianom cywilizacyjnym powinna towarzyszyć zmiana metodyczna w edukacji. Metodę wykładu należałoby coraz częściej zastępować poprzez dyskusje problemowe w grupach, praktyczne ćwiczenia, metody aktywizujące i techniki kreatywne. Nie stanowi to zagrożenia dla wiedzy, co więcej podkreśla jej znaczenie i uczy praktycznego zastosowania poznanych informacji.

Uczy również samodzielności, współpracy, stawiania ambitnych celów przed sobą i podejmowania – mimo lęków – trudu ich realizacji. Zmienia się również rola nauczyciela. Nie jest on podstawowym źródłem wiedzy o świecie, wyrocznią, ale bardziej trenerem, mentorem, instruktorem, doradcą. Interesujące, że ten model edukacji ma swoje zakorzenienie w filozofii Sokratesa i metodzie pracy z uczniami jako akuszerii pomysłów. Ma swoją tradycję, o której zapomnieliśmy.

Nowe zawody medialne

W ramach specjalizacji edukacyjno-medialnej rozwijamy kompetencje kreatywne i przyglądamy się zawodom związanym z popularyzacją nauki. Na seminarium z edukacji medialnej i analiz wpływu mediów również interesuje nas profesjonalizacja medialna, czyli powstawanie nowych zawodów medialnych. Dociekamy, jakie profesjonalne kompetencje medialne są nam potrzebne oraz jakie nowe perspektywy zawodowe rysują się przed dziennikarstwem.

Tekst: https://edukacjamedialna.edu.pl/info/metodyaktywizujace/ CC BY-SA 3.0

Ilustracja: r. nial bradshaw, classroom-laptops-computers-boy.jpg, Flickr CC BY 2.0



2 komentarze do “Rynek pracy? Inspirujemy do nieznanych zawodów”

  1. Tak tylko zostawię to do przeczytania i przemyśleń: https://ideapod.com/born-creative-geniuses-education-system-dumbs-us-according-nasa-scientists

    Wydaje się, że to nie jest kwestia jedynie systemu edukacji, ale holistycznego podejścia do wychowania. Bez personalistycznego podejścia do tego zagadnienia, będziemy „produkować” nieszczęśliwe roboty przeznaczone do pracy, bo tego wymaga rynek. A gdzie potencjał? Gdzie szczęście człowieka? Gdzie dobro osoby? Gdzie „maieutyka osoby”?

  2. W pełni się zgadzam – trzeba nowego, świeżego podejścia do tematu. A jednocześnie odnoszę wrażenie, że Polacy gdzieś tą cechę już mają w sobie nie jako „wbudowaną” (to słynne «kombinowanie«
    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/557914,kombinowanie-cwaniactwo-polska-polacy-spoleczenstwo.html – tu taka krótka historia „kombinatorstwa” w PL), tylko nie zawsze w sposób odpowiedni potrafimy ją ukierunkować. Ciekawe, jakby to było gdyby taki dodatkowy przedmiot / zajęcia poza lekcyjne wdrożyć do szkoły, gdzie można by pod okiem nauczyciela (w duchu akuszerii pomysłów!) uczyć się tego. Hmmm…

Możliwość komentowania jest wyłączona.