Jak oglądać wiadomości telewizyjne?

Niezależnie, czy oglądasz Fakty TVN, Wydarzenia Polsatu, Wiadomości lub Panoramę TVP, warto wiedzieć, Drogi Odbiorco, że to NIGDY nie jest prawdziwy obraz świata.

Dopiero teraz eksperymentowanie na polskich mediach ukazuje pewną naukową koncepcję w analizie telewizyjnych przekazów informacyjnych. Kilka lat temu nie było to tak wyraźne, bo zróżnicowanie ideowe tych programów było niewielkie w Polsce. Obecnie można z większą łatwością wskazywać w praktyce edukacyjno-medialnej na pewne dość proste i znane medioznawstwu od 50 lat mechanizmy. Żałuję jedynie, że eksperyment ten dotyczy medium publicznego, jakim jest TVP, które powinno kierować się zasadą pluralizmu, a nie swoistego cuius regio, eius religio (czyj kraj, tego religia). Z uczciwości trzeba dodać, że TVP w całej historii nie udało się dotąd wypracować pluralistycznej postawy nadawcy.

Od lat. 80. XX w. w medioznawstwie przyjęto perspektywę kulturoznawczą do analizy zjawisk. Opiera się ona na tzw. paradygmacie reprezentacyjnym. W prostych słowach chodzi o uświadamianie różnicy między medialnym obrazem świata (reprezentacją) a prawdziwie istniejącą rzeczywistością. Kiedy uświadomimy sobie, że telewizyjny przekaz informacyjny jest takim właśnie obrazem (portretem, selfie, wizerunkiem) a nie poznawczym oglądem rzeczywistości, uczyniliśmy właśnie pierwszy prosty krok do poznania tajemniczego mechanizmu medialnego. Bo świat pokazywany w mediach NIGDY nie jest prawdziwym obrazem świata. Nigdy NIE JEST oknem na świat. Co więcej, nie da się tego wykonać w komunikowaniu społecznym istot ludzkich.

Ten mechanizm to konstruowanie obrazu świata. Od wspomnianych ponad 50 lat znamy semiotykę, interakcjonizm symboliczny, teorie, które przyjmują, że znaczenia i wartości powstają (ujawniają się) w komunikowaniu. Pewne przekazy medialne wzmacniają określone, funkcjonujące w kulturze znaczenia, mity, symbole, stereotypy i ideologie. Podkreślają lub umniejszają pewne sposoby widzenia świata – światopoglądy. Nie wdając się w skomplikowane teorie, pojęcia i metodologie, możemy samych siebie zapytać: jakie widzenie świata stoi za przekazem, który oglądam? Jak w nim zostali ukazani dani „aktorzy” (przedstawiciele grup społecznych) i same zjawiska społeczne? Jak jest ukazana kobieta? Obywatel? Edukacja? Opieka medyczna? Itp. O co tylko, Drogi Odbiorco, zapytasz.

To zadawanie sobie samemu pytań podczas odbioru mediów to podstawa krytycznej edukacji medialnej. Inquiry-based media education – edukacji medialnej zapytań, podejrzeń, niedowierzeń.

W skrócie: śmiało oglądaj wiadomości, wszelkie. Niezgodne z Tobą, Odbiorco, interpretuj à rebours (na opak, na przekór). Bądź podejrzliwy. Szukaj drugiego dna. Pamiętaj, że niekiedy lepiej pójść na spacer i poznawać rzeczywistość samemu, zwiedzać i spotykać ludzi. To bliższe prawdzie, bo jest Twoim poznaniem bezpośrednim.

Dobrego odbioru!

Ilustracja: AK Rockefeller, Michael Rockefeller, Flickr CC BY-SA 2.0

Dodaj komentarz